Znaleźliśmy ponad 1000 ogłoszeń. Wyróżnione. Przygarnij tego uroczego psa - Meli czeka na dom! Za darmo. Poznań, Chartowo - 26 listopada 2023. Wyróżnione. Oddam pieski, szczeniaki. Za darmo. Celinowo - 24 listopada 2023.
Ile trwa proces adopcji dziecka w Polsce? Proces adopcji dziecka w Polsce, od momentu rejestracji kandydatów jako potencjalnych rodziców adopcyjnych aż do czasu orzeczenia adopcji przez sąd, trwa nie krócej niż 1-2 lata. Tak to wygląda w teorii, bo w praktyce procedura adopcyjna często trwa jeszcze dłużej. Nawet kilka lat!
Na moim koncie na Instagramie (na które was serdecznie zapraszam – psiparagraf.pl) dodałam dziś quiz – pytanie brzmiało czy hodowca może w każdej chwili odebrać psa od nabywcy. I ku mojemu zdziwieniu większość osób odpowiadających zaznaczyła odpowiedź – „hodowca zawsze może odebrać psa nabywcy”. Dlatego dziś będzie krótki wpis w tym temacie. Przyznam, że
Mimo przewodniej idei, która towarzyszyła wprowadzeniu do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego art. 119[1a] (zmiana wejdzie w życie 18 września 2015 r., Dz.U. poz. 1199, druk sejmowy 2361), a mianowicie, ograniczenia możliwości adopcji ze wskazaniem wyłącznie do krewnych rodzica i jego małżonka, interpretacja tego przepisu, przestaje być jednoznaczna po analizie nagrań z posiedzeń
BERTA-DEATH DZIECI: najświeższe informacje, zdjęcia, video o BERTA-DEATH DZIECI; Re: Nawiązywanie kontaktu z dziećmi.
Tłumaczenia w kontekście hasła "dziecko do adopcji" z polskiego na angielski od Reverso Context: Kontynuować ciążę i oddać dziecko do adopcji.
. Adopcja ze wskazaniem polega na oddaniu dziecka do adopcji konkretnej osobie. Skraca to czas całego procesu, co oszczędza traumy dziecku, jak i pozwala rodzicom szybciej cieszyć się swoim maluszkiem. Adopcja ze wskazaniem ma jednak również przeciwników. Dlaczego? Depositphotos Czym jest adopcja ze wskazaniem? Adopcja ze wskazaniem polega na tym, że biologiczny rodzic dziecka wybiera dla niego rodzinę adopcyjną. Obie strony mogą więc wcześniej się poznać i tym samym stworzyć jak najlepsze warunki dla maluszka. Zdarza się bowiem, że na adopcję ze wskazaniem decydują się np. matki, które nie mogą ze względów finansowych, czy zdrowotnych podołać wychowaniu dziecka, ale pragną dla niego jak najlepiej. Taka adopcja pozwala także np. na przekazanie dziecka pod opiekę partnera, czy kogoś bliskiego, kiedy sami nie możemy z jakiegoś powodu zająć się naszą pociechą. Oddam dziecko do adopcji ze wskazaniem… Adopcja ze wskazaniem skraca proces ubiegania się o dziecko. Jest to zarówno dobre dla par, które już i tak najprawdopodobniej od lat starają się o potomka, jak i dla samego brzdąca, który może liczyć na opiekę kochających i oddanych rodziców, zamiast tułaczkę po domach dziecka itp. Przeciwnicy adopcji ze wskazaniem obawiają się jednak, że może ona prowadzić do “wynajmowania” kobiet do rodzenia dzieci, a same rodziny nie są, aż tak dokładnie sprawdzane, jak w przypadku adopcji blankietowej. Proces przy wskazaniu opiekuna dziecka przez biologiczną matkę przebiega szybciej, a pary ubiegające się o adopcję nie przechodzą aż tylu szkoleń, jednak mimo wszystko ostateczną decyzję podejmuje sąd. Jeśli instytucja zauważy jakiekolwiek nieprawidłowości, czy też sędzia będzie miał wątpliwości w sprawie adopcji, zawsze może zażądać przeprowadzenia dodatkowej kontroli oraz przedstawienia konkretnych dokumentów. Jak przebiega adopcja ze wskazaniem? W sytuacji, kiedy ubiegamy się o adopcję ze wskazaniem, musimy złożyć do sądu dwa główne dokumenty: zaświadczenie potwierdzające zrzeczenie się praw rodzicielskich przez rodziców biologicznych wniosek o przysposobienie dziecka w przypadku małżeństwa również odpis aktu małżeństwa. Na dalszych etapach procesu sąd może zażądać od nas kolejnych dokumentów jak np. zaświadczenie majątkowe. Niezależnie jednak od rodzaju adopcji, w przypadku nowo narodzonego dziecka, biologiczni rodzice mają 6 tygodni na zmianę decyzji. Historie rodzin adopcyjnych Adopcja ze wskazaniem nie jest częstą praktyką w Polsce. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych już w czasie ciąży można załatwić dokumenty związane z adopcją. Owszem ma to swoje minusy, jednak znacznie ułatwia tworzenie rodziny z noworodkiem już od pierwszych dni jego życia. Często kobiety już w czasie ciąży wiedzą, że nie są w stanie zapewnić dobrych warunków do wychowania maluszka, więc taka opcja jest dla nich idealna. Jak możemy jednak przeczytać na forach internetowych, adopcja ze wskazaniem jest niezwykle rzadką praktyka w Polsce. Jedna z mam na forum opisała swoją historię. Kobieta chciała oddać dziecko do adopcji ze wskazaniem ze względu na swój zły stan zdrowia i brak odpowiednich warunków. Ośrodek Adopcyjny, zamiast jej pomóc, zaproponował oddanie dziecka do adopcji dopiero po narodzinach w szpitalu, przez co żadna ze stron nie mogła się spotkać przed procesem adopcyjnym. Nie jest to ani dobre dla dziecka, ani dla biologicznych rodziców, którzy mimo, że nie są w stanie zająć się maluszkiem, chcą dla niego jak najlepiej, a tym samym chcą wiedzieć, do jakiej rodziny trafi ich dziecko. – Chciałam oddać dziecko, znaleźć mu rodziców i móc dalej normalnie żyć. Liczyłam na pomoc instytucji do tego powołanych, ale nikt mi tej pomocy nie udzielił. Zostałam ze swoją niepewnością o los dziecka i ze świadomością, że je porzuciłam?- napisała forumowiczka. System adopcyjny w naszym kraju wymaga dopracowania. Czasem ubieganie się o maluszka trwa latami, więc lepiej się nie nastawiać, że będzie to łatwy i przyjemny proces, ale też nie należy się poddawać. Jeśli jesteśmy otwarci na stworzenie domu pełnego miłości, na pewno nasze marzenie się ziści, choć czasem potrzeba nam będzie dużo cierpliwości. Zobacz więcej: Historie rodzin, które zdecydowały się na adopcję ze wskazaniem
Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 7135 3423 bibisibi wrote: Z dawca rowniez mozna przeprowadzic inseminacje. Nie musi to byc sposob naturalny. Jest strona robimydzieci moze dziwnie sie nazywa ale mozna znalezc tam dawcow. Tylko trzeba dobrze chcesz wiecej informacji to moge Ci napisac w wiadomosci prywatnej. Dla mnie to byla najlepsza decyzja w moim zyciu. Mialam się tu nie udzielać, bo jak piszesz to swoje wywody gówno tak na prawdę wiedzac o życiu i prawdziwych problemach z plodniscia to mnie krew zalewa wiesz???? Po pierwsze nikt nie chce tu umoralniania a po drugie kiedyś pisałaś, że korzystanie z banku nasienia gdzie są anonimowi dawcy, a inseminacji dokonuje dr w specjalistycznym gabinecie to jak zdrada dla meza/partnera i on wtedy mógłby czuć się pokrzywdzony bo ja mam biologiczne potomstwo a on nie? a teraz piszesz o stronie gdzie są dawcy z którymi się można spotkać i wykonać "inseminacje" i to nie jest wtedy już zdrada???? To jest wtedy ok wedle partnera???? To musisz być albo nieźle stuknięta, albo masz jakieś dwa oblicza.... 🤷♀️ Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2021, 10:47 Kejtusia lubi tę wiadomość 👱♀️33 lat, 🤵38 lat Starania od czerwca 2018 ❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera 📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️ 📌2 IUI - październik nieudane ☹️ 🧫 IN VITRO 🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych 🧫 - mamy 5 zarodków ❄️ Jeden zarodek 🤢Grudzień - Stop Covid ☹️ ⛄ Transfer-Blastka 3CC 🙏 👶3dpt - prog 41 👶7dpt beta 38,2, prog 46,82 👶9dpt 120,7 👶11dpt - 409,5, prog 47,82 👶15dpt - 1592, prog 40,82 👶21dpt - 8735 - prog39,15 ❤ (25dpt) mamy serduszko ❤️ *AMH 2,35 *TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 ( *FSH 6,36 *Homocysteina 11,66 ( 4,86 ( *Insulinooporość - Glucophage 500 Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 Postów: 108 22 Widocznie czujesz sie z tym zle skoro denerwuje cie cudza opinia. Zalewa cie krew bo ktos ma inny punkt widzenia? Zreszta nie chce cie obrazac i pisac w takim tonie jak ty , ale kompletnie nic nie zrozumialas. Wiec nie czytaj bo tracisz czas i niepotrzebnie sie denerwujesz. Postów: 1827 1737 Bibisisisbisis - idź już z tad... Nie pomagasz. Owszem, każdy ma prawo do własnego zdania i opini na dany temat, ale Ty próbujesz nas w jakiś sposób umoralniac. Nie zrozumiemy się tu wszystkie z Tobą więc najlepiej albo zniknij z forum albo daj nam święty spokój. Mamy wystarczająco dużo innych ważnych tematów na forum aby je poruszać z kimś kto nas rozumie a nie próbuje pouczać. Przestań ciągle wracać do jednego i tego samego. Odnośnie tematu wątku - nie miałabym żadnych problemów z tym aby oddać pozostałe zarodki, jeśli mi medycyna i dawstwo w jakiś sposób jest w stanie pomóc to ja też bym chciała pomóc jakiejś kobiecie, aby nigdy nie czuła tych okropnych myśli i obawy, że nie zostanie mamą... justyna1719, izabel_ka lubią tę wiadomość 2016 - początek starań 2019 - czynnik męski ❌ 2021: IVF ICSI(z nasieniem dawcy) = 7❄ I transfer - 8tc. 💔 2022: - FET 4aa + encorton + neoparin 22dpt - jest serdunio❤️ 🥰7w+1d - CRL 1,5 cm 🥰9w+3d - CRL 2,6 cm FHR 177/min.💕 🥰12w+3d - CRL 6 cm, 73 gramy FHR 154/min.💕 👶Prenatalne: usg 8 cm💕 👶15w+5d - 183 gramy miłości 💕 👶Połówkowe: 🙏🏼 💖TP: 28 grudzień💖 Mutacja mthfr, zespół antyfosfolipidowy wykluczony, Ana3 dodatnie, histeroskopia diagn. - wszystko ok. ______________________ Cierpliwy do czasu dozna przykrości, ale później zakwitnie dla niego radość. - Syr 1,23 - [/url] Postów: 73 23 izabel_ka wrote: Witam serdecznie, jestem mamą dwóch wspaniałych dziewczynek. Pierwsza córka urodziła się po długiej walce z 3 procedury, gdzie pozostały nam 4 zarodki. Druga córeczka to naturalny cud. Nie planujemy już większej ilości dzieci i zastanawiamy się nad oddaniem śnieżynek do adopcji. Mąż jest pewien tej decyzji, natomiast ja nie Niby wiem, że to jedyne słuszne rozwiązanie, jednak czy dzieci urodzone z naszych zarodków (jeśli transfery się powiodą) nie będą próbować nawiązać z nami kontaktu? Czy jest szansa na spotkanie się naszych córek z dziećmi z zarodków? Bardzo się tego boję, że kiedyś będziemy musieli się skonfrontować z przeszłością. A jeszcze bardziej przeraża mnie myśl związku siostry i genetycznego brata Czy są tu osoby, które stały przed takimi dylematami? Jak to jest uregulowane w Waszych klinikach? Czy mogę zastrzec, że chcę oddać zarodki za granicę? Również nie oddałam i nie oddam zarodkow do adopcji b, trochę zgadzam się z Bela93, sama znam przypadek gdzie małżeństwo planowało podejść do AZ, niestety ich związek nie przerwał próby, później kobieta straciła pracę przez ciągle wizyty w klinice, i ostatecznie została samotna matka z AZ, ja też bym mroziła tak długo jak się da, dwa znam taki przypadek, gdzie para nie udawały się transfery z zarodkow na własnych gametach więc lekarz zaproponował aby transferować z gametami męża i dawcy i co przyjęły się oba, była w ciąży bliźniaczej że swoim mężem i dawca jednocześnie, są to trudne tematy, ja osobiście jestem na nie. izabel_ka, bibisibi, Daisy90 lubią tę wiadomość Postów: 7135 3423 bibisibi wrote: Widocznie czujesz sie z tym zle skoro denerwuje cie cudza opinia. Zalewa cie krew bo ktos ma inny punkt widzenia? Zreszta nie chce cie obrazac i pisac w takim tonie jak ty , ale kompletnie nic nie zrozumialas. Wiec nie czytaj bo tracisz czas i niepotrzebnie sie denerwujesz. Wiesz nigdy tego nie zrozumiesz... Tak czuje się źle, że mój mąż nie moze mieć biologicznych dzieci, tak czuje się źle, że nigdy nie będę mogła mieć dziecka z przyjemnosci (z seksu), tak czuje się źle z tym, że nigdy nie będzie niespodzianki typu, spóźnia się okres - szok wyszły dwie kreski. Tak czuje się źle!!!!! Ale wiesz co jestem dumna z mojego męża!!!! I będzie najwspanialszym ojcem na świecie, lepszym niż nie jeden pożal się Boże tatuś którego rola kończy się jedynie na spłodzeniu dziecka !!!!! Nie życzę Ci nigdy abyś znalazła się w takiej sytuacji wiesz??? Bo nawet wrogom się tego nie życzy, ale mniej trochę taktu i zostaw sobie te komentarze Kejtusia, Noworoczna, Pia88, MyŚliwa, Adju, Krakowska lubią tę wiadomość 👱♀️33 lat, 🤵38 lat Starania od czerwca 2018 ❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera 📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️ 📌2 IUI - październik nieudane ☹️ 🧫 IN VITRO 🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych 🧫 - mamy 5 zarodków ❄️ Jeden zarodek 🤢Grudzień - Stop Covid ☹️ ⛄ Transfer-Blastka 3CC 🙏 👶3dpt - prog 41 👶7dpt beta 38,2, prog 46,82 👶9dpt 120,7 👶11dpt - 409,5, prog 47,82 👶15dpt - 1592, prog 40,82 👶21dpt - 8735 - prog39,15 ❤ (25dpt) mamy serduszko ❤️ *AMH 2,35 *TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 ( *FSH 6,36 *Homocysteina 11,66 ( 4,86 ( *Insulinooporość - Glucophage 500 Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 MAJKA91 wrote: Również nie oddałam i nie oddam zarodkow do adopcji b, trochę zgadzam się z Bela93, sama znam przypadek gdzie małżeństwo planowało podejść do AZ, niestety ich związek nie przerwał próby, później kobieta straciła pracę przez ciągle wizyty w klinice, i ostatecznie została samotna matka z AZ, ja też bym mroziła tak długo jak się da, dwa znam taki przypadek, gdzie para nie udawały się transfery z zarodkow na własnych gametach więc lekarz zaproponował aby transferować z gametami męża i dawcy i co przyjęły się oba, była w ciąży bliźniaczej że swoim mężem i dawca jednocześnie, są to trudne tematy, ja osobiście jestem na nie. Według mnie oddanie zarodków innej parze to najlepsze co można zrobić i dla przyszłych rodziców tych zarodków i dla tych zarodków. Każdy może mieć swoje zdanie, moje jest takie że jeżeli zarówno kobieta i mężczyzna jest nosicielem genu jakieś poważnej choroby i jest większe prawdopodobieństwo że urodzi im się chore niż zdrowe dziecko to nie powinni starać się o genetyczne potomstwo tylko z korzystać z możliwości adopcji zarodka lub dziecka, ale żeby mieli taką możliwość ktoś musi oddać im własne dziecko lub zarodki zamiast je zabijać. Pewnie część z was mnie za to skrytykuje, ale ile razy w swoim życiu zajmowaliście się niepełnosprawnym dzieckiem? Nie chcecie? Rodzice tych dzieci też woleli mieć zdrowe dzieci, ale nie mają. izabel_ka, MyŚliwa, Krakowska lubią tę wiadomość izabel_ka wrote: Tak, jestem przekonana o tym, że moglibyśmy kogoś uszczęśliwić i dać możliwość bycia rodzicem i to jest argument, który do mnie przemawia i słyszę go od męża. Jest to chyba największy dylemat, jaki przyszło mi do tej pory analizować. I najgorsze jest to, że nie ma tutaj wyjścia którego będę pewna w 100 procentach. Ktoś powie, że mogłam myśleć wcześniej. Tak, mogłam. Ale nie przeszło mi nawet przez myśl, że możemy uzyskać 6 zarodków w tej ostatniej procedurze gdzie w dwóch wcześniejszych straciliśmy wszystkie zarodki przed transferem. Mam dwie cudowne córeczki i napewno nie chcę już powiększać rodziny, pierwsza córka była już spełnieniem marzeń, a druga to już totalny cud. Jesteśmy spełnieni jako Rodzice. I z drugiej strony wiem, że dzięki nam ktoś może czuć się podobnie... Ale te obawy pozostają kurcze Myślę że nie musisz decydować teraz. Masz dwie małe córeczki, a może za jakiś czas zdecydujesz się na 3. dziecko wtedy mając zamrożone zarodki nie będziesz musiała przechodzić ponownie stymulacji 😀 Jak już będziesz pewna że koniec z reprodukcją to wtedy możecie uszczęśliwić kogoś innego 😀 Przechowywania nie jest znów aż takie drogie żebyś musiała decydować w tej chwili 😀 izabel_ka lubi tę wiadomość Postów: 108 22 Kejtusia wrote: Bibisisisbisis - idź już z tad... Nie pomagasz. Owszem, każdy ma prawo do własnego zdania i opini na dany temat, ale Ty próbujesz nas w jakiś sposób umoralniac. Nie zrozumiemy się tu wszystkie z Tobą więc najlepiej albo zniknij z forum albo daj nam święty spokój. Mamy wystarczająco dużo innych ważnych tematów na forum aby je poruszać z kimś kto nas rozumie a nie próbuje pouczać. Przestań ciągle wracać do jednego i tego samego. Odnośnie tematu wątku - nie miałabym żadnych problemów z tym aby oddać pozostałe zarodki, jeśli mi medycyna i dawstwo w jakiś sposób jest w stanie pomóc to ja też bym chciała pomóc jakiejś kobiecie, aby nigdy nie czuła tych okropnych myśli i obawy, że nie zostanie mamą... Ani to nie jest twoje forum ani twoj watek ani nic do ciebie nie napisalam. Ani ciebie nie umoralniam bo jak mozna umoralniac kogos do kogo sie nawet nic nie napisalo? Weszlam pierwsza na ten watek i odpisalam autorce a nie tobie. Pisz w swoim temacie np o dawcy spermy albo stworz swoje wlasne forum. Nie ja sie do ciebie przyczepilam tylko ty mnie zaczepiasz wiec daj mi swiety spokoj. Postów: 7135 3423 bibisibi wrote: Ani to nie jest twoje forum ani twoj watek ani nic do ciebie nie napisalam. Ani ciebie nie umoralniam bo jak mozna umoralniac kogos do kogo sie nawet nic nie napisalo? Weszlam pierwsza na ten watek i odpisalam autorce a nie tobie. Pisz w swoim temacie np o dawcy spermy albo stworz swoje wlasne forum. Nie ja sie do ciebie przyczepilam tylko ty mnie zaczepiasz wiec daj mi swiety spokoj. Jak coś to nie dawca spermy tylko nasienia! Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia 2021, 17:33 👱♀️33 lat, 🤵38 lat Starania od czerwca 2018 ❌Problem męski azoospermia - zespół klinefeltera 📌1 IUI - lipiec 2021 - nieudane ☹️ 📌2 IUI - październik nieudane ☹️ 🧫 IN VITRO 🧫30. 11 punkcja-pobrano 18 cumulusow ✊✊ z czego 12 prawidłowych 🧫 - mamy 5 zarodków ❄️ Jeden zarodek 🤢Grudzień - Stop Covid ☹️ ⛄ Transfer-Blastka 3CC 🙏 👶3dpt - prog 41 👶7dpt beta 38,2, prog 46,82 👶9dpt 120,7 👶11dpt - 409,5, prog 47,82 👶15dpt - 1592, prog 40,82 👶21dpt - 8735 - prog39,15 ❤ (25dpt) mamy serduszko ❤️ *AMH 2,35 *TSH 2,97 - (Euthyrox) 1,56 ( *FSH 6,36 *Homocysteina 11,66 ( 4,86 ( *Insulinooporość - Glucophage 500 Suplementy: kwas foliowy, witamina B12, ashawaganda, Magne B6, omega 3, preventic z wit D3, witamina C, koenzym Q10 Postów: 73 23 justyna1719 wrote: Jak coś to nie dawca spermy tylko nasienia! Sperma jest potocznie nazywana nasieniem. bibisibi lubi tę wiadomość Postów: 2233 1770 Mysle, ze mozna zarodek przechowywac jak najdłużej. Wtedy szansa na to, ze biologiczne rodzenstwo sie spotka jest bardzo mala (bo oddac do adopcji mozna np jak pozostale rodzenstwo bedzie mialo po 18 lat). Po drugie, wg prawa polskiego dzieci z AZ nie maja prawa poznac swojej biologicznej rodziny. Dla mnie jest to akurat smutne, ale taka rzeczywistosc izabel_ka lubi tę wiadomość Corka - 2018 Syn - 2021 Postów: 10491 6844 Morawa, oddanie zarodków do adopcji z pewnością jest najlepszą opcją dla biorców, czy dla zarodków - myślę, że w większości przypadków tak, ale nie zawsze jest to najlepsza opcja dla biologicznych rodziców, a to oni powinni być najważniejsi, bo to oni dalej żyją z podjętą przez siebie decyzją, która dla poczucia szczęścia powinna zostać podjęta ze 100% pewnością. Zrzucanie winy na pary podchodzące do IVF, że to przez nich pary z wadami w kariotypie nie będą mogły mieć dzieci, jeśli oni nie oddadzą swoich nadprogramowych zarodków jest lekko nie w porządku, nie sądzisz? "Zabijanie zarodków" też brzmi jak ze stron antyIVF. Kurczę, szanujmy się nawzajem. izabel_ka, aassiiaa, Nowa25, bibisibi, MDW, Daisy90 lubią tę wiadomość Moja historia leczenia Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤 Bella93 wrote: Morawa, oddanie zarodków do adopcji z pewnością jest najlepszą opcją dla biorców, czy dla zarodków - myślę, że w większości przypadków tak, ale nie zawsze jest to najlepsza opcja dla biologicznych rodziców, a to oni powinni być najważniejsi, bo to oni dalej żyją z podjętą przez siebie decyzją, która dla poczucia szczęścia powinna zostać podjęta ze 100% pewnością. Zrzucanie winy na pary podchodzące do IVF, że to przez nich pary z wadami w kariotypie nie będą mogły mieć dzieci, jeśli oni nie oddadzą swoich nadprogramowych zarodków jest lekko nie w porządku, nie sądzisz? "Zabijanie zarodków" też brzmi jak ze stron antyIVF. Kurczę, szanujmy się nawzajem. Nie nie sądzę. Popieram IVF w szerokim zakresie - KD, AZ, surogatki itd., ale świadome niszczenie dobrych zarodków to dla mnie zwykłe zabijanie. Sam nie skorzystam, ale drugiemu nie dam - tego nie popieram. Promyk89, MyŚliwa, Krakowska lubią tę wiadomość Postów: 10491 6844 Morawa wrote: Nie nie sądzę. Popieram IVF w szerokim zakresie - KD, AZ, surogatki itd., ale świadome niszczenie dobrych zarodków to dla mnie zwykłe zabijanie. Sam nie skorzystam, ale drugiemu nie dam - tego nie popieram. Ok, nie rozumiem, ale szanuję. A przy okazji jest mi przykro, że uważasz mnie za potencjalną zabójczynię. bibisibi, MDW lubią tę wiadomość Moja historia leczenia Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤 Postów: 1058 1867 Bella93 wrote: Wybór jest, wcale nie trzeba się od razu godzić na przekazanie zarodków do AZ. Dzięki. Naprawdę nie wpadłabym na pomysł takiej opcji jak transport do innego kraju i niszczenie. Jakkolwiek sama bym czegoś takiego nie chciała (i nawet nie myślałabym o tym), dobrze jest o tym wiedzieć - może kiedyś, komuś zdecydowanemu szepnę o takiej opcji. Nie mi oceniać. W kwestii rodzin dysfunkcyjnych - tego nie przewidzisz. Sama nie przewidzisz, czy Twój związek przetrwa albo czy nie staniesz się toksyczna. Nie zabierałabym ludziom możliwości decydowania o rozmnażaniu w momencie, kiedy jest tyle możliwości. Ty możesz przekazać komuś bezcenny dar, a co on sam z nim zrobi - na to wpływu nie masz. To troszkę tak jak z wychowywaniem dzieci: nie przewidzisz, czy Twoje dziecko nie wyrośnie na jakiegoś gbura, chama, tumana czy palanta (nie obrażając nikogo konkretnego). Możesz próbować nakierowywać, próbować redukować złe cechy, wzmacniać dobre - ale koniec końców, jak pójdzie na swoje to wpływu nie będziesz miała. Dzięki za dyskusję . AnnaMD, Ewuszek lubią tę wiadomość Postów: 108 22 No wlasnie, potem nie masz wplywu na nic. Na to czy dziecko bedzie szczesliwe czy nie. Na to czy ktos je bedzie kochal czy nie. Na to czy bedzie smutne ze nie moze poznac swojego pochodzenia czy nie. A jak znajdzie sie w tarapatach lub rodzice adopcyjni je odrzuca to Ty nie bedziesz mogla mu pomoc. Dla mnie te mysli bylyby za ciezkie do udzwigniecia. To prawda jest teraz tyle mozliwosci rozmnazania sie ale ja akurat tego nie rozumiem. Postów: 2233 1770 bibisibi wrote: No wlasnie, potem nie masz wplywu na nic. Na to czy dziecko bedzie szczesliwe czy nie. Na to czy ktos je bedzie kochal czy nie. Na to czy bedzie smutne ze nie moze poznac swojego pochodzenia czy nie. A jak znajdzie sie w tarapatach lub rodzice adopcyjni je odrzuca to Ty nie bedziesz mogla mu pomoc. Dla mnie te mysli bylyby za ciezkie do udzwigniecia. To prawda jest teraz tyle mozliwosci rozmnazania sie ale ja akurat tego nie rozumiem. Bibi bo to sa dylematy przy adopcji. Nie zmienia to faktu, ze cos z tym fantem zrobic trzeba. Przy ivf to jwst ryzyko wliczone w cenę. Masz np 40 lat, podchodzisz i masz np 4 zarodki. Weźmiesz 1, czasem 2, wiecej nie dasz rady czy to fizycznie czy psychicznie czy finansowo. I cos z tym problemem zrobic nie trzeba. Bo nawet jak będziesz placic za przechowywanie do smierci swojej to po Twojej smierci cos z tym fantem zrobic trzeba. Twoje dzieci moga nie chciec placic za przechowywanie, zostawiasz je z problemem. Wiec COS zrobic musisz. Corka - 2018 Syn - 2021 Postów: 10491 6844 Mum2b, po śmierci któregokolwiek z partnerów zarodki z automatu idą do adopcji, bez względu na to czy żyjący dawca tego chce czy nie. MDW lubi tę wiadomość Moja historia leczenia Kajetan 10tc & Eliza 11tc 🖤 Postów: 2233 1770 Bella93 wrote: Mum2b, po śmierci któregokolwiek z partnerów zarodki z automatu idą do adopcji, bez względu na to czy żyjący dawca tego chce czy nie. O to nie wiedzialam! Wprawdzie przepis troche martwy, bo najpierw o smierci klinika sie musi dowiedziec. Wiec w przypadku smierci 1 partnera to jeszcze mozna przeciagnac, w przypadku śmierci dwoch dopiero problem moze byc. Generalnie tak czy siak opcja jest do adopcji, a po smierci i tak do adopcji. Wiec za duzo rozwiazan wg prawa polskiego nie ma. Chyba ze tak jak mówicie, przenosicie do kliniki, ktora zarodki usunie. Corka - 2018 Syn - 2021 Postów: 2411 1569 Bella93 wrote: Mum2b, po śmierci któregokolwiek z partnerów zarodki z automatu idą do adopcji, bez względu na to czy żyjący dawca tego chce czy nie. W papierach z invicty jest napisane ze - w wypadku smierci kobiety lub obojga partnerow , zarodki zostaja przekazane do adopcji - w przypadku smierci faceta, kobieta moze zabrac zarodek 😳 Takie to troche niesprawiedliwe 🤷♀️ Start Ja 84r L; Amh 1 *1 Histero - Mikropolipy (cykl naturalny), CD138 : 64/25mm2 * Brak leczenia , lekarz uznal wynik za poprawny 😳 transfer - cb - start leczenie - summamed 500 na 6 dni Biopsja rysowa (slepa) druga faza cyklu CD138 : BRAK ; uNK ponad 100 silnie dodatnie / mm2 *2 Histero - Mikropolipy (cykl naturalny) CD138 : 8 kom , uNK - 70/80 mm2 - „metronidazol + tarivit „ 10 dni *3 Histero - brak mikropolipow (cykl na antkach) CD138 BRAK *4 Minihistero w drugiej fazie cyklu - 2/3 mikropolipy -usniete . CD138 BRAK ; uNK - do 70 na mm2 Immu - Il10: 151 Il2: 113 nk 22% uNk -100 - drugi transfer - beta 0 icsi ,, 2 zarodki - oba ok ( pgs) - transfery nieudane imsi 2 zarodki - oba nieprawidlowe (pgs) - brak transferu imsi 2 zarodki - 1 prawidlowy ❤️ - 🙏 imsi 2 zarodki - 1 prawidlowy ❤️ - nieudany Zainteresują Cię również: Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY
19 marca 2019, 19:09Akcja i reakcja22-latka i jej 26-letnia siostra zamieściły ogłoszenie w internecie o tym, że młoda kobieta chce oddać dziecko do adopcji. Policjanci bez problemu je namierzyli. Okazało się, że młodsza kobieta symulowała ciążę, a zameldowane pod tym samym adresem roczne dziecko zostało już wcześniej odebrane 26-latce i przekazane pod opiekę rodziny szczegółów, żadnych danych kontaktowych. Portal ogłoszeniowy i zaledwie kilka słów, które spowodowały natychmiastową reakcję Ktoś napisał, że odda za odpowiednią opłatą dziecko do adopcji - mówi sierż. sztab. Dariusz Świątczak z Komendy Wojewódzkiej Policji w to jedna z sióstr, które mieszkały razem. Następnego dnia po znalezieniu ogłoszenia policjanci złożyli wizytę sieci zamieściła ofertę sprzedaży dzieckaPrzygotowanie do handlu ludźmi, nielegalna adopcja, oszustwo i wyłudzenia pieniędzy - policjanci...- Każdemu, siedząc w zaciszu swojego pokoju, wydaje się że jest anonimowy. To, że oddziela go od świata internetu kabel daje mu poczucie bezkarności. Nic bardziej mylnego - mówi podkom. Zbigniew Cybulski z Biura do Walki z Cyberprzestępczością z komendy Głównej przelewówSprawdzenie bankowych kont pokazało, że młodsza z sióstr dostała ostatnio kilka przelewów. Ich tytuły sugerują, że wpłaty były związane z Całość materiału dowodowego wskazuje, że były to pieniądze zaliczkowo wpłacone na poczet przekazania po urodzeniu dziecka - mówi insp. Mariusz Ciarka z Komendy Głównej siostra miała roczne dziecko. Młodsza, która przyznała się do zamieszczenia ogłoszenia, nigdy nie była nawet w ciąży."Oddałam dziecko ludziom z internetu". Kara za kłamstwo sprzed latAdrian mówi "mamo" do Moniki i "tato" do Łukasza. Asi prawie nie zna, chociaż to ona go urodziła....- Te wpisy nie miały charakteru realnego, to jest nie odniosły się do rzeczywistego ofiarowania dziecka do adopcji, natomiast miały na celu pozyskanie środków pieniężnych poprzez wywołanie współczucia wśród internautów - podaje tłumaczenia 22-latki Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w sprawdza jednak, jak było dzieckiemAdopcję można przeprowadzić w Polsce tylko sądownie, a rodzice oddawanych dzieci nie mogą czerpać z tego To jest proces, który jest kontrolowany przez państwo, bo najważniejsze jest dobro dziecka. To nie jest rzecz w sklepie, którą wystawiamy do sprzedaży na portalu ogłoszeniowym i od tak sobie sprzedajemy. Mówimy o małym człowieku - wyjaśnia insp. Mariusz Ciarka z Polsce sporadycznie zdarzają się próby nielegalnych adopcji. To kilka spraw Porównując do innych krajów, w Polsce mamy względnie dobrą sytuację, ale każdy przypadek handlu dziećmi i nielegalnych adopcji jest ogromnym dramatem i powinien być ukrócony - mówi Monika Kacprzak z UNICEF razie żadna z kobiet nie usłyszała zarzutów. Niezależnie o tego o co zostaną oskarżone - czy próbę nielegalnej adopcji, czy oszustwo i wyłudzenie pieniędzy - grozi im do ośmiu lat więzienia. Autor: Dariusz Łapiński / Źródło: Fakty TVN Dowiedz się więcej...Zasady forumPublikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Fakty TVN nie ponoszą odpowiedzialności za treść informacjeFakty z 30 lipca Prezes PiS przerywa objazd po kraju i idzie na urlop, choć ledwie kilka tygodni temu ogłaszał w partii wielką mobilizację i sam ruszył w Polskę. Zdaniem opozycji Jarosław Kaczyński "zderzył się z rzeczywistością" i dlatego zdecydowano o przerwaniu objazdu. W programie również o ataku Rosjan na obóz z ukraińskimi jeńcami oraz o zakończeniu pielgrzymki pokutnej papieża Franciszka do Kanady. Na "Fakty" TVN zaprasza Diana Rudnik. czytaj więcej »Jarosław Kaczyński przerywa objazd po Polsce i idzie na urlop Prezes PiS przerywa objazd po kraju i idzie na urlop, choć ledwie kilka tygodni temu ogłaszał w partii wielką mobilizację i sam ruszył w Polskę. Zdaniem opozycji Jarosław Kaczyński "zderzył się z rzeczywistością" i dlatego zdecydowano o przerwaniu objazdu. czytaj więcej »Rosjanie ostrzelali obóz z ukraińskimi jeńcami. "To świadoma zbrodnia wojenna" Rosyjskie wojska przeprowadziły precyzyjny ostrzał tak zwanego obozu filtracyjnego w Ołeniwce, położonej na terytorium samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Na terenie obozu przebywali ukraińscy jeńcy, między innymi obrońcy Azowstalu. Prezydent Zełenski mówi o zaplanowanej rosyjskiej zbrodni wojennej i zapowiada odwet. Domaga się też śledztwa ONZ i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. czytaj więcej »Papież Franciszek zakończył pokutną pielgrzymkę do Kanady Papież Franciszek kończy pokutną pielgrzymkę do Kanady. Jeśli to krok na drodze do pojednania, to dopiero pierwszy. Padły ważne słowa, ale zabrakło znaczących gestów. czytaj więcej »Spór o marsz narodowców w przededniu rocznicy Powstania Warszawskiego Tuż przed kolejną rocznicą Powstania Warszawskiego znowu rozgorzał spór o marsz narodowców. Wojewoda nadał imprezie status cyklicznej. Sądy obu instancji się na to nie zgodziły. Skargę nadzwyczajną złożył Zbigniew Ziobro. Powstańcy mówią marszowi "nie". czytaj więcej »Sto rodzin może nie mieć ogrzewania zimą. "Za chwilę w całej Polsce posypie się ten sam problem" Zimne kaloryfery i tylko zimna woda w kranie - to, co od października może czekać sto rodzin w Kopytkowie na Pomorzu, równie dobrze może za chwilę dotyczyć innych odbiorców w innych regionach Polski. czytaj więcej »20 lat po przeszczepie stanie na starcie Ironmana Walkę o życie już wygrał, w walce ze słabościami też się nie poddaje. Grzegorz Perzyński jest 20 lat po przeszczepie wątroby. Teraz rzuca losowi nowe wyzwanie - stanie na starcie Ironmana. czytaj więcej »Mieszkańcy Głogowa pożegnali 220-metrowy komin Ponad trzy dekady widoczny był w krajobrazie Głogowa, a zniknął w kilka chwil. Chodzi o jeden z polskich rekordzistów - 220-metrowy komin, pamiątkę po nigdy nieukończonej elektrociepłowni. czytaj więcej »Prognoza pogody na niedzielę 31 lipca W niedzielę w ciągu dnia jedynie na zachodzie wystąpi pogodna, miejscami słoneczna aura. We wschodniej połowie kraju występować będzie duże i całkowite zachmurzenie z ciągłymi opadami deszczu, początkowo o umiarkowanym, miejscami intensywnym natężeniu. W ciągu dnia opady stopniowo będą słabły. Lokalnie na wschodzie prognozowane są burze. Temperatura maksymalna wyniesie od 17 stopni Celsjusza w strefie frontowej do 27 stopni Celsjusza na zachodzie. Wiatr słaby i umiarkowany, zmienny. czytaj więcej »Fakty z 29 lipca Wakacje kredytowe mogą od teraz wziąć ci, którzy mają kredyty hipoteczne w złotych. Pod pewnymi warunkami. W programie powiemy również o Ukrainie oraz o problemach z węglem. Na "Fakty" TVN zaprasza Grzegorz Kajdanowicz. czytaj więcej »Można już składać wnioski o ustawowe wakacje kredytowe Ustawa o wakacjach kredytowych weszła w życie. Skorzystać z nich mogą ci, którzy mają kredyty hipoteczne w złotych. Pod pewnymi warunkami. Łącznie osiem miesięcy bez płacenia rat ma pozwolić przetrwać najtrudniejszy okres. czytaj więcej »Spór o KPO. Wciąż daleko do odblokowania środków z funduszu odbudowy Opozycja wzywa rząd, by jak najszybciej dogadał się z Brukselą, by odblokować pieniądze z unijnego funduszu odbudowy. To miliardy złotych, które pomogą przetrwać trudny okres. czytaj więcej »Kijów apeluje o uznanie Rosji za państwo-terrorystę W obwodzie donieckim Rosjanie zbombardowali więzienie, gdzie byli też obrońcy Azowstalu - zabili ponad 40 osób i zrzucili winę na Ukrainę. Kijów kolejny raz wzywa świat, by uznał Rosję za państwo-terrorystę. czytaj więcej »Ukraińscy żołnierze przyjechali do Krakowa i Katowic, gdzie będą leczeni Wielu z nich zostało ciężko rannych na froncie, potrzebują leczenia i rehabilitacji. Ukraińscy żołnierze przyjechali specjalnym transportem medycznym do Krakowa i Katowic. Stamtąd zostali rozwiezieni po okolicznych szpitalach, gdzie będą leczeni. czytaj więcej »Do Polski przypłynął węgiel z RPA. To kropla w morzu potrzeb. "Węgla zabraknie na 100 procent" 58 tysięcy ton węgla przypłynęło statkiem z RPA do portu w Świnoujściu. Potrzebujemy trzech do czterech milionów ton, by wystarczyło na sezon grzewczy. Teoretycznie można taką ilość przetransportować statkami - tylko problemem byłoby rozładowanie i transport dalej po kraju. czytaj więcej »
Oddanie dziecka do adopcji to wyrażenie zgody przez biologicznych rodziców na przysposobienie dziecka bez wskazywania osoby przysposabiającego (adoptującego). Jest to tak zwana zgoda blankietowa (anonimowa). Oznacza ona, że oddający dziecko do adopcji nie zna i w przyszłości nie będzie znał danych osób adoptujących jego biologiczne rodziców na przysposobienie dziecka nie może być wyrażona wcześniej niż po upływie 6 tygodni od urodzenia się dziecka. Przed upływem tego terminu, bez względu na wcześniejsze deklaracje, można nie oddać dziecka do adopcyjno - opiekuńczyPo podjęciu decyzji o oddaniu dziecka do adopcji (i to jeszcze przed urodzeniem się dziecka) można zgłosić się do ośrodka adopcyjno-opiekuńczego, gdzie wypełnia się wstępną deklarację o oddaniu dziecka do adopcji i wyraża się zgodę na to, aby po urodzeniu dziecko przebywało na oddziale pre-adopcyjnym lub w rodzinie zastępczej do czasu złożenia zrzeczenia się w sądzie opiekuńczym. Zazwyczaj też ośrodki adopcyjne pomagają wypełnić wszelkie dokumenty i dopełnić wszelkich formalności związanych z również: Zgoda anonimowa na adopcjęZgoda w szpitaluPisemną zgodę na pozostawieniu dziecka na oddziale szpitalnym można złożyć także w szpitalu po porodzie. Ponieważ dziecko musi mieć wyrobiony akt urodzenia konieczne są dane rodziców lub gdy kobieta jest panną – jej dane. W tej sytuacji można jedynie wystąpić do urzędu stanu cywilnego o nie meldowanie dziecka pod adresem matki. Jeśli ze względu na fakt oddania dziecka do adopcji rodzice nie nadadzą mu imienia zrobi to urzędnik. Zgody na adopcję się NIE DOMNIEMUJE. Pozostawienie dziecka w szpitalu (lub w innym miejscu) bez ważnego oświadczenia bardzo utrudni jego sytuację sądem Po upływie 6 tygodni dokonuje się na wniosek matki lub rodziców zrzeczenia przed sądem rodzinnym w miejscu zamieszkania rodziców/matki, gdy ta nie pozostaje w związku małżeńskim. W sądzie należy mieć ze sobą dowód osobisty oraz akt urodzenia przypadku, gdy dziecko pochodzi z małżeństwa lub zostało uznane przez ojca wówczas na oddanie dziecka do adopcji zgodę muszą wyrazić obydwoje rodzice. W przypadku zaś gdy kobieta nie pozostaje w związku małżeńskim i żaden mężczyzna nie uznał dziecka zgodę wyraża sama jest możliwe wyrażenie zgody na oddanie dziecka do adopcji pod przymusem, a w czasie dokonywania zrzeczenia się należy być w pełni świadomym, co oznacza że nie można być pod wpływem alkoholu, narkotyków czy innych środków również serwis: AdopcjaPodstawa prawna: kodeks rodzinny i opiekuńczy (art. 1191). Opisz nam swój problem i wyślij zapytanie.
Pamiętacie historię pani Danuty, która zmuszona przez swoich rodziców oddała swoją córkę do adopcji? Od tamtej pory minęło prawie pół wieku. I w końcu matka i córka spotkały się! Prosiłam, by Basia mi wybaczyła — mówi kobieta walcząc z łzami. — Do końca życia będę nosić ten ciężar na sercu... Zapewniłam moje dziecko, że zawsze myślami i sercem byłam przy niej. — Czterdzieści siedem lat czekałam na tę chwilę —opowiada pani Danuta uśmiechając się przez łzy płynące po policzkach. — Nie jestem w stanie powiedzieć jak bardzo jestem szczęśliwa i co się dzieje w moim sercu. Wciąż nie mogę uwierzyć, że moja córka mi wybaczyła, że mogłam ją poznać i jej pani Danuty, która została zmuszona przez rodziców do oddania swojej córki do adopcji poruszyła wiele serc naszych czytelników. Po raz pierwszy ukazała się na łamach "Gazety Olsztyńskiej" 8 grudnia 2017 roku. Od tego dnia byłam w ciągłym kontakcie z panią Danutą i naszymi czytelnikami, którzy pisali komentarze i słali maile. I tak pod koniec grudnia 2017 roku powstał kolejny artykuł, w którym opisujemy w jaki sposób dzieci naszej bohaterki odnalazły siostrę. Wtedy raz pierwszy pani Danuta miała okazję z nią porozmawiać. Wiele osób kibicowało cały czas pani Danucie, jej rodzinie i Basi. Życie napisało ciąg dalszy... Z ogromną radością mogę teraz napisać o szczęśliwym spotkaniu matki i córki. — Od pierwszej rozmowy z Basią minęło trzy miesiące, a dla mnie to cały czas był czas oczekiwania na spotkanie — opowiada pani Danuta. — Modliłam się i wierzyłam, że moja córka kiedyś zechce mnie zobaczyć i poznać swoje rodzeństwo. Rozumiałam, że potrzebuje czasu, żeby poukładać sobie to wszystko... Nie spałam nocami, tylko marzyłam o chwili kiedy wezmę ją w ramiona i przytulę. Tak bardzo chciałam żeby mi wybaczyła, by pozwoliła poznać mi swoją rodzinę. Wiem, że straconych lat nie uda się nadrobić, ale chociaż ten czas, który mi pozostał na tym świecie spędzić do tegorocznych Świąt Wielkanocnych w rodzinie pani Danuty zajęły się dzieci i wnuki. A ona — jak co roku — poproszona została o upieczenie wielkanocnej baby drożdżowej, która co roku gości na ich stole świątecznym. W niedzielny poranek po mszy rezurekcyjnej cała rodzina wybrała się do domu Elżbiety – córki pani Danuty. Patrzyłam to na męża, to na dzieci i na moją córeczkę. Łzy płynęły mi ciurkiem po twarzy, bałam się wykonać jakiegokolwiek gestu, by ten cudowny sen nie skończył się. To mój mąż pierwszy podszedł do Basi, przywitał się z nią i chłopakami. Ja powoli podeszłam do córki i szlochając wtuliłam się w jej ramiona. Basia też płakała... Chyba wszyscy płakaliśmy... przytulałam po kolei wszystkich: wnuki, męża Basi i ją samą. Cały czas trzymałam jej rękę w swojej dłoni, ale nie byłam w stanie nic dłuższy czas witano się i ściskano. Łzy płynęły po twarzach dorosłych i dzieci. Nawet kiedy już wszyscy zasiedli do stołu i podzielili się symbolicznym jajeczkiem nikt nie mógł przełknąć przygotowanych potraw. Obok pani Danusi siedziała jej córka. Obie spoglądały przez łzy na siebie. Po raz drugi tego dnia pierwszy przemówił pan Tadeusz, mąż Danuty, który powitał Basię i jej rodzinę i zapewnił, że są to najpiękniejsze święta jakie mogli sobie wymarzyć, i że ma nadzieję, że już zawsze będą spędzać je razem. Pani Basia była adopcyjną jedynaczką, a teraz zyskała dwójkę rodzeństwa, siostrzeńców i bratanków. Wraz z rodzeństwem po śniadaniu wielkanocnym wspólnie oglądali albumy ze zdjęciami, opowiadali historie ze swojego życia. A pani Danuta siedziała wzruszona i trzymała za rękę swoją odzyskana córkę. — Na zawsze zachowam ten obraz w pamięci, wspólne śniadanie, rozmowy. Te słowa spowodowały, że znów wszyscy płakaliśmy i ściskaliśmy się. Pocałowałam Basię w rękę i obiecałam jej, że dopóki Bóg nie zabierze mnie do siebie będę przy niej i jej rodzinie na dobre i i córka oraz rodzeństwo dzwonią do siebie prawie codziennie, a rozmowy trwają nawet po kilka godzin. Chcą nadrobić stracony czas. Pan Tadeusz śmieje się, że czasem telefon robi się czerwony i cały czas jest podpięty do ładowania. Przyznaje, że nie spodziewał się tak szczęśliwego zakończenia tej historii. Wiedział, że małżonka w nocy popłakuje, że przez cały czas tęskni za córką. Zawsze starał się wspierać ją i trzymał kciuki, żeby się spotkały, bo jak mówi, nie ma nic silniejszego niż więź matki z dzieckiem, nawet jeśli nie widzą się przez wiele lat.— A to wszystko dzięki czytelnikom i pani Asi, która wysłuchała mnie i opisała moją historię — zapewnia wzruszona pani Danuta. — Gdyby nie to, chyba nie zdecydowałabym się przyznać swoim dzieciom. Bałam się i wstydziłam... Daliście naszej rodzinie drugie życie, życie bez tajemnic, żalu, bólu. Jeśli ktoś z czytelników śledzi moją historię i jeśli w życiu miał podobną sytuację, a może nawet stracił przyjaciela czy kontakt z dalszą rodziną, niech wie, że warto szukać i walczyć o spotkanie czy pogodzenie się. Dziękuję wam wszystkim, że daliście mi szansę na szczęście. Wierzę, że są na ziemi dobre anioły, które pomogły mi odnaleźć moje Karzyńska
oddałam dziecko do adopcji